Chcesz lepiej prowadzić projekty? Zagraj z nami w Projektopolis!

Wiedzieć, co robić, a robić to – to nie to samo

Uwielbiam gry szkoleniowe z wielu powodów. Jednak najbardziej za to, że wielokrotnie pozwalały mi uświadomić sobie, że wiedzieć „co, jak i dlaczego robić”, a nawet „umieć to robić”, to jeszcze nie to samo, co „rzeczywiście to robić”. Uwielbiam dostarczać uczestnikom moich szkoleń takiej właśnie bezpiecznej przestrzeni, w której – jak w prawdziwym życiu – na jaw wychodzą ukryte, podświadome przekonania, jak warto/należy zachowywać się w konkretnych sytuacjach. Gdyby zadać pytanie „Co warto, by menedżer robił w sytuacji kryzysowej?” albo „Na jakich zadaniach warto się skupić w pierwszej kolejności, by pracować efektywnie?” – większość uczestników wymyśli coś mądrego i moglibyśmy na takim deklaratywnym poziomie pozostać. Jednak gdy przyjdzie im zmierzyć się z taką sytuacją czy dylematem w prawdziwym życiu – albo w dobrze przygotowanej symulacji czy grze – to podejmowane działania rzadko odpowiadają tym modelowym. No dobrze, ale co to ma do zarządzania projektami?

Zbuduj sobie dzielnicę w starożytnym mieście

Podczas szkoleń dot. zarządzania projektami zazwyczaj wykorzystuję grę Projektopolis. To jedna z młodszych pozycji na naszej półce autorskich gier szkoleniowych. Gra pozwala uczestnikom warsztatów doświadczyć na własnej skórze kluczowych wyzwań dot. zarządzania projektami, niezależnie od tego, czy na co dzień realizują projekty kaskadowe, czy zwinne. Przenosi graczy w czasy starożytności i pozwala wcielić się w architektów antycznego miasta.

Budowa dzielnicy to duże wyzwanie dla zespołu projektowego. A budowa dwóch dzielnic równocześnie jest jeszcze trudniejsza. Gracze muszą zmierzyć się ze skomplikowanymi oczekiwaniami klienta – lokalnego patrycjusza – a czasem podjąć decyzję, że konkretne rozwiązania należy mu odradzić. Muszą radzić sobie ze wznoszeniem budynków pochodzących od różnych dostawców, zróżnicowanym ukształtowaniem terenu dzielnicy, zapewnieniem personelu, a to wszystko w ramach ograniczeń budżetowych i pod presją terminów realizacji.

Gra, po której pomyślisz „Ok, masz mnie, teraz już wiem…”

Projektopolis to dla uczestników szkoleń duże wyzwanie. Na graczy czekają wyzwania zarówno na poziomie decyzji (np. o zakresie projektu), jak i na poziomie operacji (np. jak zadbać o to, żeby zrealizować swoje zobowiązania na czas). Ogrom wymagań na starcie, różnorodne możliwości realizacyjne oraz presja pierwszych, zbliżających się deadline’ów to tak naprawdę katalizator, który uwalnia nawykowe działania, automatyzmy kształtowane przez miesiące czy lata zawodowej pracy i podświadome przekonania, co w takiej sytuacji należy/warto robić. I zazwyczaj pierwsze kilkadziesiąt minut decyduje, czy uczestnicy mają szansę wykręcić dobry wynik, czy – jeszcze tego nie wiedząc – właśnie fundują sobie walkę o przetrwanie…

Musi boleć trochę na początku albo… bardzo na końcu.

Nie będę zdradzał szczegółów, by nie psuć zabawy tym z Was, którzy znajdą czas na rozgrywkę w Projektopolis. Jeśli jednak słyszeliście o „krzywej bólu” czy pamiętacie cytat o nim z książki Marcina Żmigrodzkiego Zarządzanie Projektami dla początkujących (niedawno ukazało się trzecie wydanie tego bardzo zgrabnie napisanego i poręcznego startera dla PM-ów – polecam!), to możecie się domyślać, jak kluczowe mogą być pierwsze tury gry. Rzadko kiedy rozgrywka przebiega tak, jak życzyłby sobie każdy project manager (a już na pewno każdy sponsor), by przebiegała realizacja projektu, czyli prosto, łatwo, przewidywalnie i… nudno. Zazwyczaj szybko pojawiają się emocje, dyskusje, ścieranie się koncepcji. A jeśli na starcie popełni się parę grzechów początkujących PM-ów, to zazwyczaj szybko pojawiają się pierwsze kryzysy, zarządzanie zmianami i potrzeba dokonywania naprawdę trudnych decyzji – słowem: wspomniana już walka o przetrwanie.

Nie musisz jej polubić, ale zapewne jej podziękujesz 😉

Relatywnie łatwo jest dziś zdobyć wiedzę nt. zarządzania projektami, poznać dobre praktyki i przydatne narzędzia. Gotowe standardy i metodyki, liczne publikacje, blogi, kursy i szkolenia – jest z czego wybierać. Następnie możesz podzielić się tym wszystkim w swoim zespole projektowym, ułatwiając współpracę w osiąganiu celów projektu bądź w całej firmie, budując czy rozwijając kulturę zarządzania projektami. Jestem jednak przekonany, że najtrudniej będzie wpłynąć na przekonania – Twoje własne lub Twoich kolegów i koleżanek – że te dobre praktyki, choć wymagają dodatkowego wysiłku czy dyscypliny i „zimnej krwi”, są jednak inwestycją, która zwraca się po wielokroć. Jeśli czujesz, że Twoi ludzie wiedzą, ale nie stosują – zagrajcie w Projektopolis. Nic tak nie mobilizuje do działania, jak porządny szturchaniec. A jeśli jeszcze jest w tak atrakcyjnej i ciekawej formie, jak ta gra? Polecam!

Jeśli chcesz poznać grę – zajrzyj tutaj:Projektopolis

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o szkoleniu z grą – zajrzyj tutaj: Zarządzanie projektami z grą Projektopolis

O autorze

Wojciech Płuciennik

Trener biznesu i konsultant z 15-letnim doświadczeniem w obszarze rozwoju i HR. Najczęściej wspiera menedżerów w podnoszeniu kompetencji zarządczych i w budowaniu zgranych zespołów. Bardzo chętnie realizuje projekty rozwoju kompetencji osobistych, projekty TTT oraz szkolenia z zarządzania projektami, negocjacji czy wystąpień publicznych.

 

ZOBACZ TAKŻE
TEAM BUILDING

Eventy Integracyjne

Wierzymy w indywidualne podejście do potrzeb każdej grupy – team buildingowe potrzeby każdego zespołu są inne. Dlatego też proponujemy możliwość samodzielnego...

5
GRA SZKOLENIOWA

Czarna Inez

Gdy nieufność paraliżuje pracę…. zaproś uczestników szkolenia do gry w Czarną Inez. Gra uświadomi im, jak korzystny wpływ ma zaufanie na realizację...

5
NARZĘDZIA

Gry Szkoleniowe

Wierzymy, że gry są świetnym narzędziem do pracy z ludźmi, nie tylko na szkoleniach. W naszej ofercie jest wiele stworzonych już...
5